Archiwum kategorii: Felietony

#Co było, co jest. O historii i współczesności

Co się (nie) stało 15 sierpnia, czyli o alternatywnych rzeczywistościach

#Co było, co jest O historii i współczesności

Pamiętaj, że jest śmierć…

Kto mogąc wybrać wybrał zamiast domu

Gniazdo na skałach orła…  niechaj umie

Spać – gdy źrenice czerwone od gromu,

I słuchać jęk szatanów w sosen szumie…

Tak żyłem.

J. Słowacki, Beniowski; epitafium z testamentu marszałka J. Piłsudskiego

#Co było, co jest O historii i współczesności

Ciągłość i brak ciągłości. Rozważania historiozoficzne

#Co było, co jest: O historii i współczesności

Z wąsami byłoby lepiej… Rzecz o Marszałku Dwóch Narodów

Wielcy Lublinianie – Antoni Pączek

Słowem wstępu

Lublin jest jednym z najstarszych miejsc osadnictwa w Polsce, a nazwa miasta znana jest już od najstarszych zapisków z 1228 roku. Prawa miejskie na prawie magdeburskim uzyskał za czasów Bolesława Wstydliwego około 1257 roku, jednak nie zachował się akt lokacyjny. Dopiero za panowania Władysława Łokietka, 15 sierpnia 1317 roku po raz kolejny Lublin uzyskał prawa miejskie. Pierwszego lipca 1569 roku została zawarta unia polsko-litewska – to ważne wydarzenie na arenie międzynarodowej, wyznaczające kształt polityczny państwa, aż po epokę rozbiorową. Lublin znalazł się na styku trzech stref gospodarczych na szlaku łączącym stolice dwóch państw jagiellońskich Krakowa i Wilna. Od tej pory Lublin stał się jednym z najświetniejszych ośrodków miejskich rozległego państwa polsko-litewskiego, położony w jego geograficznym, gospodarczym i politycznym centrum.
Czasy zygmuntowskie to złoty wiek dla Lublina, który wówczas był jednym z największych ośrodków międzynarodowego handlu. Od 1448 roku aż do końca XVI wieku czas w mieście wyznaczały cztery wielkie jarmarki odbywające się w każdej porze roku. Przybywali na nie kupcy ruscy, ormiańscy, greccy, niemieccy, francuscy, angielscy ubarwiając lokalną mozaikę narodowościową i wyznaniową Lublina. Miasto położone jest na pograniczu wschodniego i zachodniego chrześcijaństwa, W XV i XVIII wieku było głównym ośrodkiem reformacji – działała tu jedna z ważniejszych gmin braci polskich. Obok Polaków najliczniejszą grupą mieszkańców byli Żydzi.

Okres zaborów był dla miasta bardzo ciężki. Początek rządów austriackich i związane z nimi kontrybucje i rekwizycje bardzo mocno zubożały mieszkańców. W 1809 roku miasto zostało włączone do Księstwa Warszawskiego, zaś w 1815 roku stało się częścią Królestwa Kongresowego w zaborze rosyjskim. Po powstaniu listopadowym dotknięte represjami. Wtedy przemysł i handel bardzo podupadły, a cenzura hamowała rozwój życia kulturalnego. Ożywienie przyniosły lata 60 miasto stało się ważnym ośrodkiem Rządu Narodowego. W 1873 roku ludność miasta wynosiła 28,9 tyś , a w 1897 roku wzrosła do 50,2 tyś. W 1877 roku zbudowano pierwsze połączenie kolejowe łączące Lublin – Warszawę-Kowleń oraz powstała dzielnica przemysłowo – handlowa.
Lato 1915 roku przyniosło koniec rządów rosyjskich. W listopadzie 1918 roku właśnie w naszym mieście Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej Ignacego Daszyńskiego ogłosił swój manifest. Lublin stał się ośrodkiem administracji państwowej, stolicą województwa, a z czasem powiatem grodzkim. Swoje siedziby mieli przedstawiciele służb państwowych, wojska, szkolnictwa, skarbowości czy kolei . Jednak Lublin potrzebował natychmiastowej reorganizacji. Władze miejskie podejmowały wiele inicjatyw mających na celu usprawnienie i uporządkowanie rozwoju przestrzennego miasta, ale niestety brakowało pieniędzy. Zaś rządowe fundusze były kroplą w morzu potrzeb.

Miastem zarządzał samorząd, magistrat i Rada Miejska. Radnych wybierano na okres trzyletni, a kryterium wyboru kandydatów stanowiła umiejętność pisani ,czytania i wiek, który nie mógł być niższy niż 25 lat. W lutym 1919 roku odbyły się pierwsze wybory samorządowe w Lublinie. Nie wyłoniły jednak zdecydowanej większości. Rywalizowały ze sobą endecja i PPS, wspierane przez partie żydowskie (socjalistyczne opowiadały się za lewicą , ortodoksyjne za prawicą). Wybory uzupełniające z 1921 roku przyniosły zwycięstwo socjalistom. Pierwszym prezydentem miasta został Czesław Szczepański (Narodowa Demokracja) .
Kolejne wybory z 1927 roku nie zmieniły stanu rzeczy i przy władzy dalej utrzymywał się PPS i żydowskie ugrupowanie lewicowe, a funkcję prezydenta objął Antoni Pączek [PPS] – działacz socjalistyczny i związkowy, poseł na Sejm RP, prezydent miasta Lublin w latach 1927- 1929.

Dzieciństwo i młodość

Urodził się 13 czerwca 1891 roku w Sosnowcu w ubogiej rodzinie. Po ukończeniu szkoły fabrycznej rozpoczął pracę w biurze Fitzerai Gampera w fabryce kotłów. Samodzielnie pogłębiał swoją wiedzę, kształcił się korespondencyjnie, ukończył kurs handlowy. W wieku 14 lat wstąpił do PPS, identyfikując się z programem niepodległościowym. Początkowo zajmował się kolportowaniem nielegalnej literatury, z czasem włączył się do działalności bojowej. W roku 1909 został aresztowany przez carską policję. Po wyjściu na wolność wstąpił do Związku Strzeleckiego, gdzie zdobył wiedzę militarną. W 1912roku został wcielony do carskiego wojska, odbywał służbę w Kijowie gdzie prowadził propagandę antyrosyjską.
Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do tworzących się Legionów, do roku 1917 służył w pierwszym pułku I Brygady pod dowództwem Józefa Piłsudskiego w stopniu sierżanta. W październiku 1918 roku w czasie rozpadu monarchii Austro-Węgierskiej, brał udział w rozbrajaniu jej żołnierzy. Gdy w Lublinie powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej Stanisław Thugutt mianował Antoniego Pączka dowódcą Milicji Ludowej w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie prowadził działalność niepodległościową. Wkrótce został członkiem Rady Miejskiej tego miasta.

Poseł i prezydent miasta Lublin

W roku 1919 został wybrany do Sejmu Ustawodawczego z list PPS. Szybko dał się poznać jako odważny , bezkompromisowy polityk i doskonały mówca. Prowadził działalność w licznych komisjach sejmowych, zajmujących się porządkowaniem odradzającego się państwa. Ponownie uzyskał mandat poselski w 1922 roku wtedy objął funkcję sekretarza Komisji Budżetowej, a także skarbnika Klubu Poselskiego PPS.
W lipcu 1927 roku Ignacy Daszyński członek władz PPS zaproponował kandydaturę Antoniego Pączka na stanowisko prezydenta miasta Lublin. Mimo nieufności części endeków i części środowisk żydowskich, zdominowana przez lewice Rada Miejska poparła kandydata socjalistów. Początkowo nowy prezydent budził negatywne odczucia lublinian . Prowadzona polityka „silnej ręki” częste nieobecności na zebraniach rady miejskiej (spowodowane jednoczesnym pełnieniem obowiązków posła), oraz ostra reakcja na krytykę powodowała wzburzenie wśród mieszkańców miasta. Prezydent odzyskał poparcie Rady Miejskiej dzięki fachowości w zarządzaniu inwestycjami miejskimi, wykazał się zdecydowaniem i gospodarnością. Konfliktowy charakter prezydenta, lekceważenie mniejszości żydowskiej, skreślenie subsydiów wszystko to pogłębiało brak zaufania. Ostatecznie po przyłączeniu się prezydenta do obozu pomajowego, wystąpiła przeciw jemu jego własna partia. Doszło do kuriozalnej sytuacji – za prezydentem głosowała pomna jego gospodarczych sukcesów prawica, a przeciw jemu PPS i Bund. 10 stycznia 1929 roku nieznaczną większością głosów Rada Miejska odwołała Antoniego Pączka ze stanowiska prezydenta miasta Lublina a 26 lutego zwolnienie potwierdził minister Sławoj-Skłodkowski.

Po wyjeździe z Lublina Antoni Pączek zamieszkał w Warszawie . W roku 1930 został ponownie wybrany posłem na Sejm tym razem z listy Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem . Prowadził szeroką działalność polityczną.W latach 1937 – 1939 był komisarycznym wiceprezydentem Łodzi. Jedną z zasług dla miasta było utworzenie Muzeum Pamiątek po Marszałku Józefie Piłsudskim 11 listopada 1938 roku.

II wojna światowa i lata powojenne

W momencie wybuchu II wojny światowej Antoni Pieniążek mieszkał w Warszawie. W czasie wojny prowadził działalność konspiracyjną, redagował niepodległościowe gazetki, pisał broszury. W czasie powstania warszawskiego został zatrzymany i wywieziony do obozu koncentracyjnego Mauthausen – Gusen. Po wojnie został dyrektorem uzdrowiska w Kudawie Zdroju, a także radnym tego miasta. W roku 1948 przeniósł się do Warszawy gdzie podjął pracę w dyrekcji Przedsiębiorstwa Państwowego „Polskie Uzdrowiska”. Jednak pepeesowska i niepodległościowa przeszłość Antoniego Pączka była niewygodna dla komunistycznych władz. W lipcu 1951roku został pozbawiony pracy, której już nie odzyskał. Zmarł 30 stycznia 1952 roku.

Wizja Polski Antoniego Pączka

Jedynym socjalistą piastującym godność prezydenta miasta Lublin w okresie II RP był Antoni Pączek. Zasiadał w prezydenckim fotelu 19 miesięcy. Urząd łączył z poważnymi obowiązkami państwowymi i politycznymi. Był posłem na Sejm RP, działaczem PPS, publicystą oraz znawcą gospodarki miejskiej. W wydanym zarządzeniu do urzędników i pracowników miejskich podkreślił swoją nadrzędną rolę w samorządzie. Był zwolennikiem rządów silnej ręki. Znał problemy gospodarki komunalnej i jako dobry organizator potrafił je rozwiązywać korzystając z poparcia czynników rządowych. Stworzył trzyletni program gospodarczy dla Lublina. Osobiście zajął się sprawami nadużyć.

Przykładem może być sprawa amerykańskiego inżyniera Hartigana jednego z czołowych konstruktorów firmy Ulen &Co budujących lubelski wodociąg, uznając jego działalność za wysoce szkodliwą dla miasta np. wypompowanie przez Hartigana stawu na Kalinowszczyźnie w celu poszukiwania ryb których tam nie było, czy też nieudane próby rurociągu tłoczonego z Wrotkowa do miasta. Prezydent chciał odwołania inżyniera wbrew woli jego amerykańskich zwierzchników twierdzących iż nikt nie jest w stanie go zastąpić. Wzburzony wówczas prezydent stanowczo stwierdził iż „inżynierów w Polsce nie brak, że inżynierowie polscy są twórcami całego szeregu imponujących linii kolejowych, mostów i budowli w Ameryce i gdy w Lublinie były wodociągi – Stany Zjednoczone jeszcze nie istniały. Inżynier Hartigan odszedł z Lublina.

Bardzo mocne było zaangażowanie prezydenta przy budowie elektrowni, którą rozpoczęto w październiku 1927 roku. Zlokalizowana została na Kośminku przy ulicy Długiej w pobliżu stacji towarowej PKP. Budowę początkowo prowadziła firma ulenowska , przedstawiając władzom miejskim w ciągu 6 miesięcy aż cztery kosztorysy obiektu usiłując zwiększyć wydatki z 420 tyś $ do kwoty 636 tyś $. W takiej sytuacji Antoni Pączek odebrał zgodę na budowę wyżej wymienionej firmie i zdecydował iż dalsze prowadzenie prac obejmuje Magistrat we własnym zakresie. Była to odważna decyzja dzięki której zyskał poparcie nie tylko lewicy ,ale również znacznej części prawej strony Rady Miejskiej. Z wyraźną pomocą przyszedł Bank Gospodarczo Krajowy udzielając pożyczki na dokończenie inwestycji w wysokości 200tyś $. Budowa pod nadzorem prezydenta zakończyła się w przeciągu 13 miesięcy. Już 25.11.1928 roku obiekt został oddany do eksploatacji. Magistrat prowadząc samodzielny nadzór nad budową zaoszczędził 100 tyś $.
Antoni Pączek, realizował swój program w zakresie budowy rozpoczętej w 1925 roku Rzeźni Miejskiej. Z którą wiązał ogromne nadzieje związane z eksportem mięsa. Niestety plan się w pełni nie zrealizował. Rzeźnia funkcjonowała tylko na rynku lokalnym. Na okres urzędowania Prezydenta przypadł szczyt największej inwestycji Lublina budowy wodociągów i kanalizacji na które załatwił szereg pożyczek i gwarancji.

Pierwszego stycznia 1929 roku uruchomione zostało nowe przedsiębiorstwo komunalne Miejska Komunikacja Autobusowa. Od tego dnia kursowało 6 autobusów MKA marki Skoda na dwóch liniach; Dworzec PKP- Aleje Racławickie, Dworzec PKP- Kalinowszczyzna w godzinach 6.30 od 23.30.
Przyśpieszył rozwój inwestycji drogowych np. oddanie tunelu przy ul. Bychowskiej (obecnie Kunickiego). Zmotoryzowano Ochotniczą Straż Ogniową. Antoni Pączek stał na czele Komitetu Rozbudowy Lublina przyznał pożyczkę długoterminową 300tyś zł Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej w dzielnicy Dziesiąta. Opracowany został trzyletni plan budownictwa mieszkaniowego w Lublinie. Inicjatywom gospodarczym samorządu lubelskiego Prezydent nadał odpowiedni rozgłos w prasie lokalnej i centralnej.

W gospodarce finansowej miasta dominowały trzy tendencje; spłata zobowiązań z tytułu pożyczki amerykańskiej, dokończenie budowy inwestycji komunalnych, podjęcie budowy szkół i mieszkań dla ludności bezdomnej. W roku 1928\29 przelimitowano po raz pierwszy kwotę 876 050 zł na spłatę pożyczki ulenowskiej. Zmniejszono wydatki na administrację ogólną z 27,4 do 17,4 %. Zwiększono wydatki na oświatę.

W celu osiągnięcia równowagi budżetowej prezydent przeforsował podwyższenie podatków pobieranych od przemysłowców, kupców i kamieniczników narażając się na ostrą krytykę ludzi majętnych. Powołany został Wydział Kultury i Oświaty przy Magistracie. Został przejęty przez zarząd miasta szpital św. Jana Bożego. 01.06.1928 roku Dyrektorem szpitala został radny, doktor Mieczysław Biernacki.

W 1928 roku Antoni Pączek ponownie został wybrany posłem z listy PPS. Prowadził intensywną działalność polityczną osłabiając kontakt z samorządem Lublina. W tej sytuacji klub Radnych PPS zażądał złożenia mandatu. Prezydent odmówił. Został oskarżony o brak współpracy z Rada Miejską. Działalność Antoniego Pączka w lubelskim samorządzie została przerwana w połowie trzyletniej kadencji. Nie było mu dane w pełni zrealizować ambitnego programu gospodarczego.
Odchodził jednak zadowolony ze swoich dokonań co podkreślił w zarządzeniu pożegnalnym skierowanym do urzędników i pracowników miejskich „gdy rzucę okiem na 19 – miesięczną gospodarkę miejską pod moim kierownictwem muszę stwierdzić , że został dokonany ogrom prac pożytecznych, że posunęliśmy się daleko naprzód.,, Z pewnością nie udało się Pączkowi zrealizować zamierzeń mających na celu złagodzenie chorobliwie zaostrzonych stosunków wśród stronnictw , grup reprezentowanych w Radzie i zarządzie miasta.

Na forum parlamentu dał się poznać jako doskonały orator oraz odważny i nieustraszony polityk. W Sejmie Ustawodawczym pracował w Komisjach: Skarbowo-Budżetowej, Odbudowy Kraju oraz Robót Publicznych. Jako prezydent Lublina w mieście i jako poseł w Ojczyźnie walczył z brakiem zbilansowania budżetu i zaciąganiem kolejnych pożyczek. Starał się zatrzymać również politykę która prowadziła do deprecjacji marki polskiej, a w konsekwencji doprowadziła do hiperinflacji roku 1924. Od roku 1922 pełnił funkcję sekretarza Komisji Kontroli Długów Państwowych. Wspierał również budowę wielkich projektów infrastrukturalnych II Rzeczypospolitej, które według niego nie tylko tworzyły miejsca pracy w krótkiej perspektywie, ale również stymulowały rozwój i handel Polski – umacniając jej pozycję długoterminowo. Były to projekty takie jak budowa miasta, portu i stoczni w Gdyni czy powstanie Państwowych Zakładów Lotniczych. Pan poseł, był również aktywny na arenie międzynarodowej. W 1927 r. wyjeżdżał do Francji w składzie polskiej delegacji parlamentarnej. Zaowocowało to m.in. powstaniem Francusko-Polskiego Towarzystwa Kolejowego.

Antoni Pączek to polityk czasów w których na nowo trzeba było stworzyć państwo polskie, zlepić je z trzech zaborów przy mnogości wizji jego powstania i rozwoju. Proces niesłychanie skomplikowany. Poważnym wyzwaniem, utrudnieniem było przezwyciężenie podziałów, czyli całego dziedzictwa zaborów. Na obszarze międzywojennej Polski występowały cztery systemy administracyjne i fiskalne, pięć systemów prawnych. Stworzenie jednolitej administracji państwowej, ujednolicenie systemu prawnego, zbudowanie efektywnie działających instytucji centralnych nie było zadaniem banalnym. Budowa instytucji państwowych była skomplikowana ponieważ w wielu dziedzinach brakowało doświadczonej kadry funkcjonariuszy państwowych. Stąd te rządy silnej ręki i brak zaufania Antoniego Pączka do Rady Miasta w Lublinie. To wzięcie ogromnego ciężaru odpowiedzialności na siebie. Były to trudne i wymagające czasy które potrzebowały charyzmatycznych polityków, pełnych pasji, miłości do Polski, wizjonerów którzy nie bali się odpowiedzialności za decyzje które nierzadko samodzielnie podejmowali i lawiny niesłusznej krytyki ze strony ludzi którzy łatwo dawali się sobą manipulować.

Wizja Antoniego Pączka to wizja silnej Polski gospodarczo, infrastrukturalnie, społecznie, Polski obywatelskiej, propaństwowej, szanującej wartości w niej panujące. Dlatego tak wiele udało się zrobić po mimo trudnej sytuacji geopolitycznej, złej koniunktury międzynarodowej, udało wychować się młode pokolenie które w poczuciu solidarności, odpowiedzialności za Polskę przelewało krew na wszystkich frontach świata w czasie II wojny światowej.

Autor: Igor Wyszyński-Karłoski

Lubelskie bez tajemnic

Tajemnice nazwy miasta Lublin

W NIEDZIELĘ – NIE DZIAŁAM

Siedmiodniowy cykl i pierwotne nazwy dni tygodnia pochodzą z Mezopotamii. Ostatni dzień tygodnia, już od wieków, jest przeznaczony do odpoczynku. W starożytności, niedziela była świętem słońca, w średniowieczu dniem wolnym od pracy, dla chrześcijan „dniem świętym”. W ten sposób, na przestrzeni lat, w naszej kulturze ukształtował się wzorzec wolnej od obowiązków niedzieli.

1) Naładuj baterię

Zaczynając tydzień pełen wrażeń i ciężkiej pracy, myślimy tylko o niej. O tym jak ją spędzimy, co będziemy robić. Planujemy szczegółowo spotkania rodzinne lub zaszywamy się w domu. Jaki jest idealny sposób na ten dzień?Rozwiązań jest mnóstwo, jednak chodzi o to, aby odpocząć w sposób jaki lubimy. Zrobić coś co przynosi nam przyjemność lub wytchnienie. Odzyskać siły i przygotować się na nowe wyzwania.

 2) Weź głęboki oddech

W instrukcjach bezpiecznych zachowań, zawsze najpierw trzeba zadbać o siebie, dopiero potem o innych. Dlatego też, aby zapewnić naszemu otoczeniu idealne funkcjonowanie, głównie musimy pomyśleć o sobie. Gorąca kąpiel, spacer z psem, zabawa z dziećmi, ulubiona książka, popołudnie w warsztacie, spotkanie z przyjaciółmi… A Ty co ostatnio zrobiłeś dla siebie?

3) Popraw sobie humor

Każdy organizm potrzebuje endorfin i adrenaliny. Gdy mu go brakuje, wyraźnie daje nam to odczuć. Spadek nastroju, brak sił i chęci. Przypomnij sobie, co kiedyś najbardziej Cię cieszyło. Co sprawiało, że mógłbyś przenosić góry? Wyjazd za miasto, przejażdżka motocyklem, spontaniczne wyjście z sympatią do kina… Wiesz, że to wszystko masz w zasięgu ręki? Wystarczy chcieć.

4) Ułóż plan 

Przygotuj się do nowego tygodnia. Gdy już się zrelaksujesz i odpoczniesz, pomyśl o tym, co dokładnie musisz zrobić i kiedy. Planowanie pomaga w oszczędzaniu czasu, a na tym chyba najbardziej Ci zależy? Pamiętaj jednak, że pośpiech nie jest sprzymierzeńcem. Warto zastanowić się nad priorytetami a sprawy mniej ważne odłożyć na bok. Trudno Ci się skupić? Wróć do punktu pierwszego.

5) Podziel się

Dobro mnożysz, gdy je dzielisz. Dlatego warto swoje wolne chwile poświęcić też najbliższym. Pójść na randkę z mężem, pomimo, że znów nie pozmywał po kolacji. Zabrać dzieci do dziadków bo od dawna wiadomo, że rozmowa łączy pokolenia. Odwiedzić rodziców – ostatnio znów narzekali, że nie masz dla nich czasu. Kiedy dajesz innym swoją pozytywną energię ona wraca do Ciebie ze zdwojoną mocą.

6) Uśmiechnij się

Uśmiech działa cuda. Miłe osoby łatwiej zapamiętujemy i chcemy częściej z nimi przebywać. Weseli ludzie szybciej nawiązują nowe znajomości. Pozytywne nastawienie rodzi pozytywne reakcje. Stań przed lustrem i kilkukrotnie ułóż usta w podkówkę. Powtórz czynność pięć razy. Nie działa? Zacznij od punktu pierwszego…

7) Siódmy sposób na niedzielę

Niedziela wcale nie musi być taka zła. Tak na prawdę to od Ciebie zależy jak ją spędzisz. Nie zapomnij, że nawet jeśli siódmego dnia tygodnia masz dyżur w pracy – to taką niedzielę możesz mieć codziennie, każdego dnia.

Wszystko zależy od Ciebie.

21 LUTEGO – DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Język polski – trudny język. Z pewnością nie raz słyszeliśmy to od obcokrajowców. Chwaląc się czystą, piękną polszczyzną, warto zadbać o jej poprawność. Poniżej piszemy, jakie są najczęstsze przywary językowe mieszkańców Podlasia i Lubelszczyzny! 

PRZEKLEŃSTWO, NIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Kiedy przestaniemy mówić: „nie mam czasu”? Słyszę to jak mantrę każdego dnia i sama powtarzam niezliczoną ilość razy. A co Ci go odbiera? – można by zapytać siebie. Odpowiedź każdego z nas byłaby podobna – nic konkretnego. Smartfon, Facebook, Instagram, pozorny, bo wirtualny kontakt ze światem, który dzieje się obok Ciebie, nie na ekranie jak nam się wydaje. Zaczęliśmy wierzyć we wszystko co znajdujemy, czytamy, widzimy w nieprzebranych przestworzach ludzkiej próżności. Tak, próżności i wielkim śmietniku, zamazującym obraz rzeczywistości kreowanej przez pseudo-autorytety, które same zatraciły sens istnienia.

WALENTYNKI NA GORĄCO – CZYLI PROPOZYCJE NA OSTATNIĄ CHWILĘ

Jak co roku liczne reklamy w telewizji, bilbordy, słodkie misie i czerwone lizaki w sklepach przypominają nam o Dniu Zakochanych.
error: Jeśli jesteś zainteresowany/a naszym tekstem lub zdjęciem odezwij się pod email: duchwschodu@gmail.com