Wywiad z ks. Przemysławem Radomyskim – duszpasterzem akademickim z Siedlec, który wraz z ks. Tomaszem Małkińskim prowadził Misje Ewangelizacyjne w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej Podlaskiej.

Ksiądz Przemysław opowiedział o wyjątkowości Jubileuszowych Misji Ewangelizacyjnych i wskazał co zrobić, aby misyjne nauki zostały w naszej pamięci i dalej kształtowały nas w codzienności.

Proszę Księdza mówi się, że misje to czas wyjątkowy. Na czym więc polega wyjątkowość Jubileuszowych Misji Ewangelizacyjnych?

Wyjątkowość misji polega na tym, żeby powrócić do pewnych rzeczy podstawowych, ponieważ większość ludzi, którzy przychodzą na misje, nie ma czasu, żeby sięgnąć do katechizmu. Nie mają oni możliwości katechezy, młodzież tak, ale ludzie dorośli nie mają. Wiadomo w ich życiu jest dużo pracy, są obowiązki oraz różne zajęcia. Wyjątkowość misji polega na tym, aby ożywić wiarę, sięgając do pewnych źródeł, wyjaśnienia znaków. To, o czym mówiliśmy tutaj – pierwsze przykazanie, później grzech, Eucharystia, Pismo Święte, namaszczenie chorych, cierpienie – to jest to, co dla chrześcijanina jest najważniejsze.

Jakie jest główne przesłanie misji?

Misje ewangelizacyjne to powrót do korzeni wiary, odnowienie życia, życie wiarą. Chcemy, żeby ludzie na moment zatrzymali się w swoim życiu, rozejrzeli się i zobaczyli w jakim kierunku idą, dla kogo żyją, co jest dla nich ważne. Często mówimy, że są tylko ludźmi, ale też i aż ludźmi. Ważne, żeby w tym biegu na moment zatrzymali się.

Do naszej parafii przybyły Święte Znaki. Jakiej rady udzieli Ksiądz, aby zaufać Matce Bożej w swoim codziennym życiu?

Matka Boża jest najlepszą Matka. Jeżeli podejdziemy do Niej z taką dziecięcą ufnością jak do matki, to wiemy dobrze, że u matki człowiek czuje się bezpiecznie. My często wprowadzamy w swojej religijności dystans do Pana Boga i do Matki Bożej, a przecież tutaj chodzi, żeby nawiązać relacje. Jeżeli popatrzymy też na dzieje naszego narodu, to proszę zobaczyć, kiedy Polacy nawiązywali relacje z Matką Bożą wówczas nie było rzeczy, które byłyby dla nich niemożliwe. Wygrywali batalie, które z góry były przegrane. Można wrócić do potopu szwedzkiego czy nawet 1920r. W czasach komunizmu Matka Boża także opiekowała się nami. A obecnie, w warunkach domowych, kiedy widać, że ktoś się modli, wtedy ta rodzina jakoś się trzyma w tym „zwariowanym świecie”. Podczas misji była możliwość odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. Czasami wchodzimy w takie myślenie, że ślubowałem i już z tym później nic nie muszę robić. Jednak miłość musi być ciągle odnawiana. Tak samo jeśli chodzi o nasze kapłaństwo, czy jakiekolwiek inne powołanie.

Co zrobić proszę Księdza, żeby nie zapomnieć o tym, co usłyszeliśmy, co przeżyliśmy, czego doświadczyliśmy podczas misji? Co zrobić, aby misje nie zakończyły się w niedzielę, tak jak formalnie się kończą, ale by ten czas zaowocował w naszym życiu i przemieniał naszą codzienność?

Najlepszą radą jest to, żeby zaangażować się w jakieś dzieło kościoła. Wiem, że tutaj w parafii są różne grupy modlitewne, wspólnoty. Nie oszukujmy się, po misjach wrócimy do naszej rzeczywistości i świat nas przytłoczy, wystarczy włączyć telewizor. Jeżeli nie ma możliwości wspólnoty to wtedy trzeba przynajmniej pól godziny dziennie czytać Pismo Święte. Chciałbym, żeby było to takim postanowieniem misyjnym. Polacy średnio oglądają cztery i pól godziny telewizji dziennie. Myślę, że mogą jeszcze pół godziny poświęcić na to, żeby przeczytać lekturę duchową. Mam kolegę, który prowadzi siłownię i powiedział, że gdyby nie czytał codziennie, przynajmniej pół godziny lektury duchowej, nie wie, jak wyglądałoby jego życie, jego wiara. To łączy się też z Eucharystią w jego życiu oraz modlitwą. I to jest właśnie to, co jest ważne i o tym mówiliśmy podczas misji.

Czas misji szybko minął?

Tak, ale wiem, że za pięć lat wasza parafia obchodzi stulecie istnienia. Myślę, że będzie okazja, żeby misje, albo przynajmniej pięć dni rozważań, katechez przeprowadzić. To jest bardzo ważne. Sama Pani widzi. Pan Bóg nigdy nie zostawi nas samych jeśli dla Niego poświęcimy troszkę czasu, to otrzymamy tyle, że będziemy się dziwili. Chodzi właśnie o zaufanie dziecka, nawet wtedy kiedy mówią nam, że jest zupełnie inaczej, przede wszystkim dzisiaj w tym „zwariowanym świecie”. Ja, tak celowo powtarzam to słowo „zwariowany świat”, ale każdy człowiek trzeźwo myślący patrzy, co się dzieje i widzi.

Jak Ksiądz się czuje w parafii na Woli?

Czuję się tutaj wspaniale, chciałbym być tutaj wikariuszem, daj Boże kiedyś proboszczem….(serdeczny uśmiech)

Bardzo dziękuję Księdzu za rozmowę.

Ja również bardzo dziękuję. Wszystkiego dobrego. Szczęść Boże.

Zobacz także:

Przybycie Świętych Znaków: Kopii Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej i Relikwii Męczenników Podlaskich – Misje Święte w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej Podlaskiej.

Wyjątkowe Misje Ewangelizacyjne w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej Podlaskiej. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z Drogi Krzyżowej.

Zakończenie Misji Świętych w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białej Podlaskiej.

Author: Anna Cieślicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.