Wywiad: Agnieszka Jędrzejewicz o wielkiej pasji i ciężkiej pracy

Agnieszka Jędrzejewicz 20-letnia międzyrzeczanka, zaczynała w męskim zespole MKS Huragan, potem trafiła do ASZ PSW Biała Podlaska, następny był Górnik Łęczna – najlepsza drużyna w Polsce. W tym roku zadebiutowała w seniorskiej reprezentacji Polski. Przeskok był duży, a kariera Agnieszki szybko nabrała tempa. Jaka jest prywatnie młoda wojowniczka?

Na boisku jesteś wulkanem energii, trudnym do zatrzymania. Jaka jesteś na co dzień, poza boiskiem?

Agnieszka: Poza boiskiem jest dość podobnie, nie lubię się nudzić, wolę jak coś się dzieje, chociaż znajomi mówią, ze zrobiłam się bardzo spokojna, choć ja tak nie uważam.

Gra w pierwszoligowym zespole to nie lada osiągnięcie. Jak podchodzą do tego Twoi znajomi i rodzina?

A: Rodzina, a przede wszystkim rodzicie wraz z siostrami powtarzają mi, że są dumni ze mnie, wspierają mnie na każdym kroku jak tylko mogą, to oni byli ze mną od początku i zawsze pomagali kiedy była taka konieczność.

Gra i treningi zabierają Ci dużo czasu, co robisz poza nimi, jeśli masz jeszcze siłę?

A: Poza treningami staram się wykorzystywać czas tak jak lubię, wychodzić ze znajomymi lub wracać do domu, aby spędzić wolny czas z rodziną.

Co jest ważniejsze – praca czy talent? I jak to jest w Twoim przypadku?

A: Uważam, że ważniejsza jest praca, wiele rzeczy można wypracować samemu, wystarczy tylko chcieć. Poza treningami dużo pracuję na siłowni. Wiem, że jeśli chcę być silna na boisku muszę ciężko nad tym pracować. W sporcie jest tak samo jak w życiu – nie ma nic za darmo i trzeba sobie na wszystko zapracować.

Twoja kariera szybko nabrała tempa, ale Ty zachowujesz się zupełnie naturalnie i nie „gwiazdorzysz”, z czego to wynika?

A: Szczerze sama nie wiem, może w domu rodzicie mnie tak wychowali. Tata ciągle mi powtarzał, żebym nie spoczywała na laurach tylko zawsze ciężko pracowała nad sobą.

Czujesz się kobietą sukcesu?

A: Nie, jeszcze się nie czuję.

Dobrze powiedziane – jeszcze… Jakie jest Twoje marzenie?

A: Moje marzenia spełniają się pomału, niedawno zadebiutowałam w seniorskiej Reprezentacji, a za kilka dni będę miała przyjemność zagrać w Lidze Mistrzyń. Myślę, że to są marzenia każdej młodej piłkarki.

Czy spotkałaś się na swojej drodze ze stwierdzeniem, że piłka nożna to nie jest sport dla kobiet? Jak na to reagujesz?

A: Tak, niestety wiele razy spotkałam się z takim stwierdzeniem. Uważam, że ten sport jest dla wszystkich. Kobiety również potrafią grać w piłkę nożna i to często nawet lepiej od mężczyzn (śmiech).

Co czujesz przed wejściem na murawę?

A: Jestem po prostu szczęśliwa, że wszystko poukładało się tak, że dziś gram w najlepszym klubie w Polsce. Często też myślę o rodzinie, chcę żeby byli ze mnie dumni, bo to jest dla mnie najważniejsze.

Piłka nożna to raczej Twoja praca czy pasja?

A: To jest tylko i wyłącznie moja pasja, robię to od dziecka, odkąd pamiętam. Zawsze mnie to interesowało i grałam całymi dniami w piłkę z kolegami.

Pochodzisz z Międzyrzeca i to tutaj stawiałaś pierwsze kroki. Jak wspominasz grę w Huraganie?

A: Dokładnie miałam 7 lat kiedy poszłam na pierwszy trening, wcześniej grałam tylko na podwórku, ale chciałam spróbować swoich sił na boisku z rówieśnikami i tak się stało, że do dziś kocham ten sport i nie zamieniłabym go na żaden inny. To są na pewno niezapomniane chwile i często je wspominam. Mimo, że grałam z chłopakami, to czułam się bardzo dobrze w drużynie, miałam mnóstwo kolegów, którzy pomagali mi na boisku.

Kto był dla Ciebie pierwszym wzorem do naśladowania?

A: Kiedy byłam mała to strasznie uwielbiałam patrzeć jak gra Christiano Ronaldo, nawet miałam jego koszulkę. Jest znakomitym piłkarzem, do tego bardzo szybkim i dynamicznym, wzór do naśladowania dla każdego.

Piłka nożna to bardzo kontuzjogenny sport. Nie obawiasz się o kontuzje w przyszłej karierze?

A: Na szczęście u mnie ze zdrowiem jest bardzo dobrze, oczywiście mam od czasu do czasu jakieś drobne urazy, ale nie wykluczają mnie na dość długo z treningów.

Jakimi zasadami kierujesz się w życiu?

A: Przede wszystkim uczciwością w stosunku do siebie i innych, otaczam się tylko i wyłącznie ludźmi, którzy we mnie wierzą, wspierają mnie i wierzą w moje marzenia.

Czego możemy Ci życzyć?

A: Potrzebuję tylko i wyłączenie dużo zdrowia, a na resztę w życiu i w sporcie sama sobie zapracuję.

Zatem życzymy mnóstwo zdrowia i jeszcze więcej sukcesów. Trzymamy za Ciebie kciuki.

Zdjęcia są własnością PZPN i GKS Górnik Łęczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

error: Jeśli jesteś zainteresowany/a naszym tekstem lub zdjęciem odezwij się pod email: duchwschodu@gmail.com