„Krytyki boi się każdy, lecz nie powinien, dlatego że krytyka nie jest wadą tylko walorem rozwoju człowieka” – wywiad ze Sławomirem Walencikiem

O przypadkach w życiu, poezji, współpracy, a także sile Facebooka w wywiadzie opowiada artysta, Radzyniak od urodzenia – Sławomir Walencik.

Sławomir Walencik ur. 10.10.1955 r. w Radzyniu Podlaskim. Od 25 lat zawodowo zajmuje się grafiką komputerową. Długoletni pracownik (grafik) Radzyńskiego Ośrodka Kultury i Urzędu Miasta Radzyń Podlaski. Członek Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Lublinie. Uczestnik wielu wystaw indywidualnych (WOK Lublin, Galeria Podlaska w Białej Podlaskiej, PDK Parczew, MOK Świdnik, Galeria RIR Radzyń Podlaski….) oraz wystaw zbiorowych. W swoich działaniach zbliża grafikę komputerową do grafiki warsztatowej i malarstwa. Stosuje autorską technikę wielowarstwową – na pracę składa się około 10 nakładanych różnych warstw. Każda praca jest jednostkowa – niepowtarzalna. Czarny wydruk laserowy motywu graficznego jest tylko jedną z wielu warstw grafiki, a barwy są uzyskiwane z podkładu wykonanego z klejonych kolorowych papierków, malowanych i rysowanych elementów.

Skąd się wziął pomysł na książkę?

W moim życiu decyduje bardzo często przypadek i z tą książką było dokładnie tak samo, był to przypadek. W pewnym momencie po prostu doszedłem do wniosku, że spróbuję ten lotny tytuł, szeroki, z bardzo wielką zawartością przekuć w książkę. Przy pomocy Facebooka i z pomocą artystów, którzy chcieli wziąć udział w projekcie.

A skąd pomysł by zwołać taką akcję przez portal społecznościowy, jakim jest Facebook?

To nie jest moja pierwsza książka, pierwszą książką były Puzzle Afrykańska Figurka.  Puzzle były próbą zorganizowania poetów wokół moich dwudziestu grafik, do których 17 znanych poetów napisało swoje wiersze. Była to też pierwsza próba wykorzystania Facebooka do takiej działalności artystycznej. Książka cieszyła się i cieszy pewnym zainteresowaniem, miała być napisana recenzja, ale nie wyszło. Opinie o samej książce są bardzo dobre, zarówno ze strony uczestników, jak i ze strony czytelników. Pomysł „Jednej kreski świata” jest pomysłem rozszerzenia  pierwszego  pomysłu o inne dziedziny sztuki, praktycznie wszystkich rodzajów od prozy, poezji, rzeźby, malarstwa, fotografii do grafiki komputerowej.

Na Facebooku ogłosił Pan, że został nagrodzony przez Marszałka Województwa Lubelskiego…

Nagroda, którą mi przyznano jest nagrodą za działalność artystyczną. Zostaje nadana, gdy uda się udokumentować wieloletnią działalność artystyczną. W moim przypadku zacząłem „zabawę” ze sztuką w 1975 roku, od cyklu opowiadań w krakowskim radiu Centrum. Kolega niedawno sprawdzał w archiwach, nadal są tam moje prace. Później było różnie, zajmowałem się wierszami, opowiadaniami, malowaniem, rysowaniem. W chwili obecnej wystawiam w wielu miejscach, mam za sobą dwadzieścia pięć wystaw w bardzo prestiżowych miejscach. To moje trzecie wydawnictwo książkowe, mam kilka wydań cyklu grafik w piśmie Grot, które już nie istnieje, a także wiele okładek, różnego rodzaju. Współpracuję z wieloma artystami, chociażby ze Staszkiem Głowaczem, który jest dziś gościem  Kofi&Ti, zrobiłem mu 7 grafik do książeczki, płyty, która wyjdzie 10 listopada pt. „Zimowe impresje”, współpracuję z Haliną Berońska -Kulicka, która przyjechała do nas dzisiaj z Warszawy. Halina jest uczestniczką Jednej kreski, zrobiłem do jej książki 12 ilustracji i okładkę. Sytuacji, kiedy poeci wykorzystują moje ilustracje i grafiki w swoich wydawnictwach jest wiele.

Jak wspomniał Pan wcześniej, zajmuje się Pan działalnością artystyczną już długi czas. Jakiej rady można udzielić początkującemu artyście, obawiającemu się krytyki i raczkującemu w środowisku artystycznym?

Krytyki boi się każdy, lecz nie powinien, dlatego że krytyka nie jest wadą, tylko walorem rozwoju człowieka. Krytyka musi istnieć, a przede wszystkim budować. Ma wskazywać kierunki, ograniczać, przekierowywać, a wtedy jest krytyką konstruktywną. Jeśli krytyka wynika z tego, że ktoś ma inne przekonania, ktoś jest przy władzy, ma swoją koterię, a jakiegoś człowieka nie lubi, to wiadomo, że taka krytyka, opuszczenie czy też izolacja człowieka jest niedobra, niszcząca, a niestety można się z czymś takim spotkać praktycznie wszędzie.

Wydawcą Jednej Kreski Świata jest Powiat Radzyński…

Jest to dla mnie sensacyjną sprawą i wielką radością, że przy Jednej kresce spotkałem się z przychylnością pana starosty Lucjana Kotwicy. Jest to osoba, której nie znałem, nigdy wcześniej, ale dotarła do niego informacja o moim pomyśle i ten pomysł postanowił mi pomóc zrealizować. Nasze dzisiejsze spotkanie jest wynikiem decyzji ze strony Starosty, którą podjął. Nie wiązało się to, ani  z protekcjami, ani  żadnymi znajomościami, ani nawet układami politycznymi. Wiązało się to jedynie z przekonaniem Pana Kotwicy, iż realizacja tego pomysłu będzie korzystna dla miasta, jako element jego promocji, zaprezentowania tego, co można tutaj zrobić, chociażby nawet 40 uczestnikom, którzy wzięli udział w tym projekcie.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

error: Jeśli jesteś zainteresowany/a naszym tekstem lub zdjęciem odezwij się pod email: duchwschodu@gmail.com